SUKCES i MOTYWACJA ROZWÓJ FINANSE

Sprzeczne informacje przy realizacji celów.

 
Wiele technik stosowanych w codziennym życiu istnieje i działa, choć nie posiadają własnej nazwy i wraz z „odkryciem” ich powstaje natychmiast seria artykułów i wywodów reprezentujących jedynie ideologię autora.

Każdy z nas jest odrębną indywidualnością i u każdego z nas wszystko działa inaczej. Jednemu wystarczy powtarzać słowa z książki Josepha Murphy „Potęga Podświadomości”: „Bogactwo — sukces”, aby osiągnąć obrany cel. Dla innego to trochę za mało i potrzeba wówczas stosować rozbudowane afirmacje. Jednak siła afirmacji zależy chyba tylko od nas samych, od tego, czego naprawdę pragniemy i co dla nas jest naprawdę ważne.

Jeden człowiek pragnie zostać policjantem, strażakiem, prawnikiem i jest to jego wielkie marzenie, a inny pragnie być prezesem ogromnej korporacji. I ani jeden ani drugi nie są od siebie gorsi. Potraficie sobie wyobrazić świat, gdzie są sami szefowie wielkich firm? Kto wówczas pracowałby na innych stanowiskach? Kto gasiłby pożary, kto pilnowałby prawa i kto wykonywałby pracę zapewniającą byt prezesom? Wielu ludzi jest szczęśliwych, gdy wykonują proste zajęcia za godziwą zapłatę — bo tak zbudowany jest świat.

Dzisiaj, gdy coś przyniosło znaczne dochody jakiemuś człowiekowi, wielu innych robi dosłownie to samo. Od kiedy wielkie zainteresowanie wzbudziło prawo przyciągania, nagle pojawiły się setki artykułów na ten temat. Król Salomon napisał w swojej księdze biblijnej: „Sporządzaniu wielu ksiąg nie ma końca, a nadmierne oddawanie się im męczy ciało” (Kaznodziei 12:12). Każdy z tych tematów jest odrębnym punktem widzenia na ten sam problem. Jeżeli opracowane zostało jakieś prawo wszechświata to jest ono niezmienne, stałe i tylko silna wiara może przyczynić się do materializacji obranego celu, lub zupełnie go zignorować. Sprzeczne ze sobą informacje sprawiają jedynie, że zauważamy brak realizacji celu. Jeżeli coś nie zadziałało to czy można mówić o złym działaniu? A może do spełnienia obranego celu potrzeba więcej czasu, lub przyciągnięcia pewnych zdarzeń, które sprawią realizacje? Skąd możemy wiedzieć, kiedy coś nadejdzie? Wiele rzeczy zależy od osób trzecich, a na nich nie mamy wpływu.

Joseph Murphy pisał: „W dzień i w nocy wszystko mi sprzyja”. Czy tej afirmacji potrzeba czegoś więcej? Jest to o wielkiej mocy myśl, która nie została ukształtowana w żadnym kierunku. U tego samego autora czytamy: „Ten dom jest mój, można go kupić”. I tu jak powyżej, nie wskazujemy, w jaki sposób chcemy doprowadzić do posiadania tego domu. Myślimy, że możemy przyspieszyć proces posiadania codziennie patrząc na ten dom, ale z najbardziej znanych przypadków właśnie jest zupełnie inaczej.

Ktoś czegoś zapragnął i zupełnie o tym „zapomniał”. Tu posłużę się przykładem z filmu „The Secret”. Jeden z przedstawionych tam ludzi pragnął posiadać dom i przez kilka dni patrzył na zdjęcie. Po kilku latach w czasie przeprowadzki odnalazł zapomniane zdjęcie przedstawiające ten dom.

Dlaczego tak się zdarza, że jeden człowiek potrafi pozbyć się raka, a drugi umiera na tę chorobę? Czy dzieje się tak dlatego, że ten, który się uzdrowił wbrew logice i osądom lekarzy, przeczytał więcej książek i materiałów? Czy kierowała nim silniejsza wiara i wola życia? W odpowiedzi posłużę się osobistym przykładem: dorabiałem sobie u pewnego geodety. Któregoś razu poprosił żebym spojrzał w oczko przyrządu pomiarowego. Zmrużyłem wtedy jedno oko, co sprawiło wielkie niezadowolenie geodety. Powiedział do mnie wówczas: „to pan decyduje, które oko patrzy”!

Można powiedzieć, że co dla jednego jest sufitem, dla drugiego jest podłogą. Jeżeli mam obrany życiowy cel i mijają lata, a ja nie otrzymuje swojego pragnienia, to czy mogę mówić o nieprawidłowym działaniu metody, którą stosuję? A skąd wiem, że nie działa? Skąd mam wiedzieć, że nie przyciągam swojego pragnienia, lub jakiegoś zdarzenia, które doprowadzi do realizacji mojego celu? Czy widząc, że nie dostaję tego, czego chcę, powinienem poszukiwać skuteczniejszych metod? Może tak naprawdę jest zupełnie inaczej i moje marzenie jest realizowane, a nabywając większą wiedzę tylko komplikuję sprawę?

W pełni zgadzam się z mądrością króla Salomona, że nadmierne rozpisywanie się na ten sam temat może jedynie doprowadzić do wydłużenia procesu realizacji mojego pragnienia. Czasem nie wystarczy pstrykniecie palcami, żeby osiągnąć obrany cel. Być może do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć, poczekać na nie dłużej, lub zwyczajnie zasłużyć na spełnienie pragnienia. Albo poczekać dłużej, żeby bardziej cieszyć się, gdy ono się zmaterializuje.

----------------------------
http://www.kdpowiesci.republika.pl/
źródło: artelis.pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Łączna liczba wyświetleń