Dwaj mali chłopcy mieszkali w pewnej wiosce, w której również mieszkał człowiek, słynący ze swej mądrości. Ze wszystkich okolic zjeżdżali się do niego ludzie z prośba o rady i każdemu umiał pomóc. Pewnego dnia chłopcy postanowili sobie z niego zażartować.
- Zadamy mu zagadkę, na która mimo swojej mądrości, nie będzie umiał odpowiedzieć. Złapiemy ptaka i zapytamy go czy ten ptak jest żywy, czy martwy. Jeżeli powie, ze martwy, to pokażemy, ze jest żywy. Jeżeli powie, ze żywy, to ściskając go w dłoni zabijemy go i pokażemy, ze jest martwy. Tak tez zrobili. Przyszli do mędrca i trzymając ptaka za plecami, zadali mu pytanie:
- "Mądry człowieku, czy możesz powiedzieć, co mamy w ręku".
Starzec popatrzył na nich przenikliwie i odpowiedział: