"Szczęście nie jest stacją, do której przyjeżdżasz, lecz sposobem podróżowania." -Anonim
Dość naturalnym jest przyjąć, że chcemy osiągnąć
sukces nie tyle dla samego sukcesu ale dla osiągnięcia szczęścia (dla niektórych będzie to uznanie, dla innych pieniądze itd.). Niestety są i tacy, którzy cieszą się, gdy komuś dołożą lub podstawią nogę, ale zgodzicie się, że to brzydki sukces.
Oczywiście nie chodzi o angielskie słowo luck, ale bardziej o szczęście wg klasycznej definicji W. Tatarkiewicza z traktatu "O szczęściu": Szczęście to trwałe i uzasadnione zadowolenie z życia.
Dziś może nie bylibyśmy tak rygorystyczni - często wystarcza nam okresowa radość, nawet jeśli nie do końca jest uzasadniona. Tak czy inaczej, szczęście to już sukces.