Często słyszę od innych, że brakuje im motywacji do działania. Taki "słomiany zapał". Najpierw jesteśmy nakręceni na maksa, później dostajemy tzw. "doła", czyli mówimy sobie teksty typu "to nie wyjdzie", "Zdzisiek miał rację", "to nie mogło wyjść", "co ja sobie wyobrażałem?" etc. Przykładów nie musiałem przytaczać.
Takie chwile zwątpienia zdarzają się prawie wszystkim, a może nawet i wszystkim. Z tym, że u niektórych trwają one godzinę, dzień, miesiąc, niektórzy z tego nie wychodzą, a u innych ta myśl pojawia się na ułamek sekundy.