SUKCES i MOTYWACJA ROZWÓJ FINANSE

I Ty, tylko Ty...

Do napisania tego artykułu natchnęła mnie wczorajsza rozmowa z moim kolegą, Tomkiem. Otóż rozmawialiśmy sobie swobodnie na różne tematy, aż doszliśmy do ogólnej sytuacji w naszym kraju...

Zaczęliśmy sobie żartować, że co by się nie działo, to i tak zawsze jest to wina państwa... ;-)

Dla nas to były żarty, ale z pewnością część osób naprawdę tak sądzi. Co by to nie było, jeśli mi nie pasuje to jest to wina państwa, albo przynajmniej kogoś innego – nauczyciela, szefa itp...

To jest właśnie to, co powoduje, że Polska jest w tym miejscu, w którym jest. To nasze myślenie, że za naszą sytuację odpowiedzialny jest ktoś inny. Oczywiście, że rządzący po to są, żeby nam ułatwiać życie przez tworzenie właściwych ustaw i rozporządzeń – to jest sprawa bezdyskusyjna. Ale nie możemy obarcza ich winą za wszystko, co złe wokół.

Kiedyś jak dostałem słabszą ocenę, to naturalnie zwalałem wszystko na nauczyciela: „jak mógł nam zrobić niezapowiedzianą kartkówkę?!”, „uwziął się na mnie, skoro wziął mnie do tablicy!”...

Na szczęście już z tego wyrosłem, ale są osoby, które nigdy z tego nie wyrastają... Nie potrafią po prostu wziąć na siebie odpowiedzialności za swoje własne życie! Zła ocena – wina nauczyciela, to jasne! Słabe zarobki – wina szefa, bez dwóch zdań! Stanie w korku – „ich” wina... co by się nie działo, zawsze jest winny, nigdy natomiast nie jesteśmy to my.

A może to mnie nie chciało się nauczyć na kartkówkę? A może mogłem wziąć udział w jakimś szkoleniu, żeby podnieść stan mojej wiedzy, moją wartość i tym samym pokazać szefowi, że zasługuję na lepsze zarobki? A to, że stoję w korku? No cóż... mogę zdecydować przecież, że nie będę się na to denerwował, czas i tak stracę, ale przynajmniej nie będę dokładał sobie stresu...

Niezależnie od sytuacji każdy z nas decyduje jak postąpi... Możesz zdecydować, że to inni są odpowiedzialni za to, co się w Twoim życiu dzieje i dać im władzę nad sobą. Możesz także zdecydować, że sam jesteś odpowiedzialny za wszystko. Nawet jeśli nie do końca tak jest, to biorąc na siebie odpowiedzialność w każdej sytuacji, otwierasz sobie drogę do rozwiązań. Przekazując jednak innym władzę na własnym zachowaniem stajesz się niewolnikiem ich zachcianek. To jak Cię traktują to ich sprawa, to jak na to reagujesz – tyko Twoja.

Dlatego też jeśli w Twoim życiu nie dzieje się tak, jak byś sobie tego życzył – weź odpowiedzialność za ten stan rzeczy na siebie! Możesz coś zmienić, zabierz się tylko do pracy. Zacznij od siebie. Pamiętaj, że świat można zmienić tylko w jeden sposób – zmieniając siebie.

Jeśli coś nam się nie podoba w otaczającej nas rzeczywistości, mamy dwa wyjścia – nic nie robić i narzekać na to, że inni do tego doprowadzili lub samemu zacząć to naprawiać (zaczynając od siebie i idąc coraz dalej). Jeśli więcej osób wybierze tę drugą opcję, w Polsce zacznie dziać się zdecydowanie lepiej!


PS. Jeśli nie chcesz się zmienić, to weź przynajmniej na siebie odpowiedzialność za to. Nie musisz się rozwijać, ale nie narzekaj, że to wina innych...

PPS. Zmienić się jest ciężko... jest tak samo ciężko jak się nie zmieniać (bo czy to „szare” życie jest takie łatwe?)

źródło: artelis.pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Łączna liczba wyświetleń