SUKCES i MOTYWACJA ROZWÓJ FINANSE

Nie musisz i nie powinieneś być samotnym strzelcem


Albert Einstein stwierdził kiedyś: "Nic, co wielkie, nie było nigdy osiągnięte w pojedynkę". Kiedy przyjrzymy się wielkim ludziom reprezentującym naukę, świat biznesu, sport - zauważymy, iż jest to prawda. Choć główną nagrodę czy uznanie wiele razy zdobywa jedna osoba, tak naprawdę osiągnięty sukces jest rezultatem pracy większej liczby osób.

Wystarczy wspomnieć kosmonautę - Jurija Gagarina, zdobywcę Everestu - Edmunda Hilarego, właściciela Virgin Industries - Richarda Bransona czy papieża Jana Pawła II. Wszyscy z nich posiadali zespół, który przyczynił się do ich sukcesów.
Dzięki posiadaniu zespołu osoby te mogły zrealizować swój wielki cel, który zapisał się w historii świata. Nawet Teliga, który opłynął w samotnym rejsie świat, korzystał z pomocy wielu ekspertów, zanim dokonał swojego wyczynu.

Wielu z nas ma naturę "Zosi-samosi", która powoduje, że ktoś samotnie próbuje osiągnąć wyznaczony cel, choć samotne zmagania często są pozbawione racjonalnych podstaw. Tak naprawdę, dokonanie czegoś znaczącego bez udziału innych osób jest niemożliwe lub prawie niemożliwe. Sposobem na rozwiązanie wielu problemów oraz na szybsze i łatwiejsze osiągnięcie celu jest praca w zespole.

Czy zatem posiadasz kogoś w swoim zespole? Czy w prowadzeniu biznesu pomagają ci profesjonaliści i personel, który wspiera cię w chwilach słabości i potęguje skuteczność twoich mocnych stron?

Istotę pracy zespołowej uświadomiłem sobie kolejny raz, biorąc udział w seminarium prowadzonym przez Roberta Kiyosaki - autora "Bogatego ojca, Biednego ojca". Seminarium było poświęcone finansowej inteligencji. Oceniając osiągnięcia Roberta, można śmiało stwierdzić, iż jest on finansowym geniuszem, biznesmenem i mistrzem w swojej klasie. Podobnie jak inni mistrzowie - czy to w sporcie, finansach czy w nauce - Robert otacza się ludźmi, którzy są mentorami lub służą jako eksperci - dzięki czemu ma on stałe wsparcie zawodowe i duchowe.

Do zespołu doradczego Roberta należą: prawnik, księgowy, osoby od PR, organizatorzy imprez, wydawcy, kręgarz, terapeuta, krawiec, żona Kim (będąca partnerem w biznesie i wykonująca część PR) i inni. Osoby należące do zespołu, które sobie dobrał cechuje to, iż wyznają podobne wartości. Robert zawsze słucha z uwagą tych, którzy posiadają większą znajomość rzeczy w danej dziedzinie, aniżeli on.

A kogo ty posiadasz w swoim zespole? Jeżeli nie masz takowego - czas na zbudowanie go. Najpierw wypisz sobie źródła informacji, które są niezbędne do osiągnięcia wytyczonego przez ciebie celu oraz zachowania dobrej kondycji fizycznej i duchowej. Następnie zastanów się, czy posiadasz umiejętności i czas na wykonanie określonego zadania lub czy posiadasz w swoim zespole osoby, które mogą je wykonać.

Robiąc przegląd osób znajdujących się w twoim zespole sprawdź, czy są to osoby, których rzeczywiście potrzebujesz i z którymi chcesz pracować. Upewnij się też, czy wyznawane przez ciebie wartości i przestrzegane standardy są tymi samymi, które są bliskie osobom z twojego zespołu. Jeśli tak nie jest, podziękuj za współpracę tym, których cele i wartości nie są zbieżne z twoimi oraz zaproponuj współpracę tym, z którymi dzielisz wspólną płaszczyznę podstawowych wartości.

Dla przykładu: jeżeli twoją preferowaną metodą relaksacyjną jest medytacja, zaś któregoś z członków zespołu nadużywanie alkoholu - prawdopodobnie inne wasze wartości są równie mocno rozbieżne. Członkowie zespołu mają ułatwić ci przebycie drogi, która prowadzi do twojego celu. Każdy zbędny balast niepotrzebnie spowalnia osiągnięcie tego celu.

Wykorzystuj więc jak najefektywniej pomoc członków swojego zespołu. Być może podróż w pojedynkę trąci romantyzmem, ale jest to najtrudniejszy sposób docierania do miejsca przeznaczenia. Utworzenie zespołu i wydajne korzystanie z jego zasobów pozwoli ci szybciej i łatwiej dotrzeć do celu. Pamiętaj: co dwie głowy - to nie jedna, a jeszcze lepiej, gdy jest ich kilka.

źródło: bogatyojciec.pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Łączna liczba wyświetleń